Radykalnej dekomunizacji doczekał się dzisiaj plac Wolności w centrum Nowogardu. Wyburzony został stojący na nim od lat, budzący duże kontrowersje pomnik, który w założeniu upamiętniał polsko – sowieckie „braterstwo broni”.
Pomnik, po zmianach ustrojowych w teorii poświęcony kombatantom Rzeczypospolitej, odsłonięty został w 1972 roku i był symbolem polsko – sowieckiego “Braterstwa Broni”. Dzisiaj, dzięki działaniom podjętym przez Instytut Pamięci Narodowej, został zlikwidowany, a zorganizowanej z tej okazji części oficjalnej wzięli udział między innymi prezes IPN Karol Nawrocki, burmistrz Michał Wiatr, a także jeden z najbardziej znanych polskich historyków, czyli Sławomir Cenckiewicz. Oraz bardzo licznie zgromadzeni nowogardzianie, którzy, jak Mieczysław Cedro, przyjęli to zdarzenie z wyraźnym zadowoleniem.
– Warto było to zrobić, bo historia, którą ten pomnik reprezentował, była totalnie zakłamana. On urągał historii. Mało tego, dzielił mieszkańców, pora była zatem najwyższa, żeby z nim skończyć. Szkoda tylko, że na stulecie odzyskania niepodległości nie postawiliśmy pomnika, który by nas łączył, tego mi najbardziej szkoda. Ale można, parafrazując Joannę Szczepkowską, powiedzieć, że 22. lipca 2024 roku skończył się w Nowogardzie komunizm – powiedział.
– Najważniejszy jest fakt, że ten pomnik został usunięty i że to kolejny mały kroczek do tego, żeby pokonać w Polsce postkomunizm. Trzeba to robić. To jest obowiązkiem instytucji państwowych, ale też w jakimś sensie każdego polskiego patrioty, żeby ten fałsz historyczny nie gościł w przestrzeni publicznej naszych miast i miasteczek – komentował chwilę później Sławomir Cenckiewicz.
W miejsce wyburzonego w całości na koszt IPN pomnika, jak zapowiedział burmistrz Michał Wiatr, pojawić ma się w przyszłości fontanna.








