Paweł Palica

6 godzin porządków nad jeziorem Dąbie. Beczki, żywność, elektronika

fot. OSP Lubczyna

Stertę śmieci, zalegających przy opuszczonym jachcie, uprzątnęli z własnej inicjatywy druhowie z OSP Lubczyna. znajdujące się wokół wraku jachtu znajdującego się w okolicach pompy lubczyńskiej.

Sprawa opisana została niedawno na facebookowym profilu „Lubczyna. Moje trzy grosze w temacie”, a za nim między innymi na wGoleniowie.pl. Przypomnijmy, że chodzi o leżący przy brzegu jeziora Dąbie jacht, na którego pokładzie 13. stycznia znaleziono zwłoki mężczyzny. Jednostka do tej pory nie została nigdzie odholowana, a wokół leżało mnóstwo odpadów, którymi również nikt się nie zajmował.

Wyzwanie to podjęli wreszcie strażacy z OSP Lubczyna.

– Przy pomocy łodzi zbieraliśmy śmieci na głębszej wodzie, te bliżej brzegu zbierane były przez naszych druhów wyposażonych w spodniobuty. Następnie wszytko wrzucaliśmy do worków dostarczonych przez Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej w Goleniowie i transportowaliśmy przy pomocy quada do kontenera podstawionego przez PGK. Tratwy ratunkowe, beczki, żywność, elektronika, ubrania i tekstylia, dziesiątki butelek plastikowych i wiele innych śmieci – to wszystko znajdowało się w wodzie. Na uprzątnięcie tego wszystkiego poświęciliśmy blisko 6 godzin – informują druhowie.

Dodajmy, że wciąż nie wiadomo, kiedy z trzcinowiska „wyprowadzony” zostanie nie posiadający obecnie właściciela jacht. Podobno zająć ma się tym rodzina zmarłego mężczyzny.

Przeczytaj również:

To top