Niewiele do tematu wniosła wczorajsza, zorganizowana w magistracie debata dotycząca Budżetu Obywatelskiego Gminy Goleniów. Zainteresowanie nią było śladowe, zgłoszone uwagi też nie będą miały istotnego wpływu na regulamin BOGG.
Debata, na którą mieszkańców gminy zaprosił burmistrz Krzysztof Sypień, to pokłosie niedawnej sesji Rady Miejskiej, w trakcie której radni nie zaakceptowali przedstawionego im projektu regulaminu BOGG. Swoje uwagi, przypomnijmy, zgłaszała między innymi Małgorzata Latka (Prawo i Sprawiedliwość), sugerując, że wiele kwestii powinno zostać doprecyzowanych w ten sposób, by dać większą szansę na realizację projektów w mniejszych miejscowościach, a nacisk położyć na tzw. projekty miękkie. Na różne aspekty przedstawionych regulacji wskazywali też m.in. Robert Kuszyński, Michał Jastrzębski i Andrzej Różański.
Pomóc w wypracowaniu akceptowanego szerzej kompromisu miała właśnie wczorajsza dyskusja, trudno mówić jednak w tym przypadku o jakimkolwiek postępie. Prócz urzędników, kilkorga radnych i przedstawicieli lokalnych mediów wzięło w niej udział ledwie kilka osób, a przebieg debaty był taki, jakiego należało się spodziewać: co głowa, to inny punkt widzenia dotyczący na przykład podziału na obszary głosowania, okresu karencji dla nich czy podziału środków na projekty twarde (inwestycyjne) i miękkie (organizacja wydarzeń). Konkretniejsze propozycje odnosiły się między innymi do trybu, w którym wnioskodawcy będą mieli prawo odwołać się od dotyczących BOGG decyzji burmistrza czy jego podwładnych.
Co dalej? Projekt regulaminu, zapewne po zasugerowanej kosmetyce, ponownie zostanie przedstawiony radnym i najpewniej poddany pod głosowanie na najbliższej sesji Rady Miejskiej. To, jaki będzie ciąg dalszy, zależy tylko i wyłącznie od politycznej woli radnych. Dodajmy, że ze składanych przez burmistrza K. Sypienia deklaracji wynika, że do podziału w ramach BOGG ma być 1 mln zł.







