Do domu wrócił poszukiwany niedawno przez rodzinę mieszkającą przy ul. Nowogardzkiej w Goleniowie pies Doko. Jego właściciel przekazał, że czworonóg został… porwany.
Doko, przypomnijmy, zniknął z pola widzenia właścicieli 19. maja. Jak się okazuje, nie zabłądził, a został złapany przez mężczyzn mieszkający w pobliżu.
Został porwany i schowany na melinie i był nawet przez moment do kupienia. Taniutko. Szczególne podziękowania dla Daniela Kosakiewicza i jego małżonki i Jjej rodziny za czujność i pomoc. Do panów z Nowogardzkiej – ja rozumiem, że pić się chce, ale to było poniżej pasa! – napisał na FB Paweł Gulbinowicz.








