Do podjętej przez wojewódzkich radnych Prawa i Sprawiedliwości próby odwołania go ze stanowiska oficjalnie odniósł się marszałek Olgierd Geblewicz.
Jak informowaliśmy, pod koniec ubiegłego roku zaapelował o to Mieczysław Jurek, szef zachodniopomorskiej „Solidarności”. Uważa on, że marszałek zachował się niewłaściwie podczas ostatniego spotkania Wojewódzkiej Rady Dialogu Społecznego, dotyczącego między innymi sytuacji w elektrowni Dolna Odra. Jego stanowisko podzielają sejmikowi radni PiS, którzy złożyli podpisy pod wnioskiem o odwołanie O. Geblewicza, a głosowanie w tej sprawie odbędzie się najprawdopodobniej podczas marcowej sesji sejmiku. Skazane jest najpewniej na niepowodzenie, tymczasem do tematu w oficjalnym komunikacie odniósł się sam marszałek.
– Prawo i Sprawiedliwość wraz ze swoją przybudówką w postaci „Solidarności” nie dostrzegają różnicy pomiędzy dialogiem a dyktatem. Dialog polega na wypracowaniu wspólnego stanowiska akceptowalnego dla wszystkich stron. W sprawie Dolnej Odry nie było stanowiska uzgodnionego z wojewodą i pozostałymi stronami dialogu społecznego. W związku z tym oczekiwanie, że wbrew własnym poglądom będę głosował za stanowiskiem „Solidarności”, bez możliwości wprowadzenia korekt z mojej strony, jest co najmniej kuriozalne. W tym kontekście wniosek „Solidarności” o odwołanie mnie ze stanowiska był niepoważny i niepoważny jest wniosek PiS, który de facto jest jedynie powieleniem nieudolnych tłumaczeń związkowców.
W kwestii dbałości o interesy regionu – w tym przypadku mieszkańców Gryfina i Dolnej Odry – chciałbym poinformować, że to z mojej inicjatywy w ubiegłym roku odbyło się spotkanie w Ministerstwie Aktywów Państwowych z prezesami największych spółek z grupy PGE oraz firm działających w otoczeniu Dolnej Odry w celu jak najszybszego wypracowania modelu zabezpieczenia dostaw energii cieplnej do Gryfina w obliczu wygaszania bloków węglowych. Podjąłem te starania mimo tego, że za dostarczanie ciepła do miejscowości odpowiedzialne są władze miasta, a nie województwa. W ostatnich tygodniach spotkałem się z przedstawicielami PGE i inwestorów prywatnych, prezentujących koncepcje transformacji energetycznej Dolnej Odry, zapewniając o pełnym wsparciu władz regionu w przypadku materializacji planów wygaszenia bloków węglowych. Jestem po rozmowach z przedstawicielami administracji państwowej odpowiedzialnymi za umożliwienie szybkiego dostępu do źródła ciepła dla Gryfina, w czasie których podkreślałem społeczną istotę problemu i apelowałem o niezwłoczne procedowanie w tej sprawie.
Wyrażam uzasadniony pogląd, że konkretne działania są bardziej istotne od dziesiątków niedopracowanych stanowisk pisanych pod dyktando związków zawodowych. W tym konkretnym przypadku strony dialogu wnosiły o umożliwienie dopracowania kompromisu i przyjęcie stanowiska w trybie obiegowym, do czego finalnie nie doszło.
W odniesieniu do mojej aktywności w ramach WRDS – zawsze staram się, by w razie, gdy inne obowiązki nie pozwalają mi na osobisty udział w posiedzeniach, obecny był resortowy wicemarszałek lub dyrektor generalny urzędu – napisał O. Geblewicz w stanowisku, które podajemy za twojeradio.fm.







