Tak szybko, jak będzie to możliwe odtworzony ma być fragment zabytkowego muru obronnego, który uległ wczoraj częściowemu zawaleniu. W goleniowskim magistracie już przygotowywane są niezbędne do tego dokumenty.
Sytuacja jest mocno awaryjna, bo na wysokości Szkoły Podstawowej nr 1 – jak informowaliśmy wczoraj – osunęła się spora połać zabytku. Na szczęście nie runął on całkowicie, ubytek jest jednak znaczny. Nie ziemi leży kilkadziesiąt dużych kamieni, z których konstrukcję wykonano.
Co teraz? Na razie, jak powiadomił nas wiceburmistrz Tomasz Banach, miejsce zostało doraźnie zabezpieczone, a w magistracie czynione są starania o to, by problem można było możliwie szybko rozwiązać. Pojawiają się też pierwsze hipotezy dotyczące powodów, dla których mur został uszkodzony.
– Najbardziej prawdopodobna jest taka, że przyczyniło się do tego rosnące tuż przy murze i opierające się na nim drzewo. Zlecona zostanie ekspertyza, która ma dać nam odpowiedź na pytanie czy trzeba będzie je usunąć, czy też uda się je zachować, musimy do tego podejść na fachowo – powiedział T. Banach.
Odtworzenie muru może, według wstępnych szacunków, zająć około 2 miesiące. Oczywiście nie obędzie się bez udziału konserwatora zabytków, co z całą pewnością nie przyspieszy procedur.







