Paweł Palica

Nowogard bez porodówki? „Jest dylemat”

Obraz jas z Pixabay

Nawet dziewięciu szpitalnym oddziałom porodowym w naszym regionie grozi likwidacja. Na „czarnej liście” znalazł się między innymi Nowogard.

Ministerstwo Zdrowia przygotowało już projekt ustawy, z którego wynika, że refundacje z Narodowego Funduszu Zdrowia powinny trafiać tam, gdzie przyjmowanych jest więcej niż 400 porodów rocznie. Kryterium tego nie spełnia ponad 100 placówek w Polsce, w tym właśnie gminny szpital w Nowogardzie. Jego dyrektor, Kazimierz Lembas, podkreśla, że sama koncepcja nie jest od rzeczy.

– Uważam, że porody powinny się odbywać tylko w jednym szpitalu w powiecie, a przecież mamy dwa. Dlatego jest teraz dylemat. W Nowogardzie przychód miesięczny z porodówki to około 80 tys. zł, tyle możemy nadrobić na ginekologii. Trzymanie bloku porodowego dla na przykład 200 porodów rocznie nie ma sensu, to też jest prawda – mówi.

Do tematu będziemy wracać.

Przeczytaj również:

To top