Na to, w jaki sposób odpadów zielonych pozbywają się goleniowscy działkowcy, zwraca uwagę jedna z mieszkanek naszego miasta. O nielegalnym procederze poinformowała już gminnych urzędników.
Sprawa nie jest nowa, lokalne media poruszały temat już kilka lat temu. Niestety nic się nie zmienia, a Czytelniczka wGoleniowie.pl podkreśla, że wielokrotnie była świadkiem wywożenia bądź wynoszenia do lasu gałęzi, całych drzewek, korzeni czy też liści, traw i innych odpadów zielonych przez działkowców, a także włascicieli domów przy ulicy Ogrodowej (chodzi o obszar pomiędzy Zespołem Szkół nr 1 i pływalnią Fala oraz ROD „Ina”).
– Wystarczy przejść się wzdłuż płotu działek, aby zobaczyć, co wyprawiają działkowcy. Nawet dziś widziałam świeżo przycięte świerki przy płocie jednego z działkowców, a kilka kroków dalej porzucono te gałęzie pod pięknymi bukami, niszcząc w ten sposób ściółkę i zakłócając ekosystem. Nie wiem jak działają procedury, ale oprócz uprzątnięcia terenu należącego do Gminy Goleniów, zastanawiam się w jaki sposób można wyegzekwować od dzierżawców ROD pokrycie kosztów sprzątania. To oni powinni zadbać o wywóz odpadów bio i uiścić opłatę. Czy można nałożyć na nich karę administracyjną? Albo wystawić rachunek za akcję sprzątania? Zapewne zostanie to zlecone PGK, a więc za odpady zielone i ich usunięcie zapłacą wszyscy podatnicy. Następnym razem, gdy będę świadkiem takiego zdarzenia, od razu nagrywam, robię zdjęcie i wzywam Straż Miejską – komentuje Goleniowianka w przekazanej gminie informacji.
Oczywiście sytuacja taka musi być traktowana jako wykroczenie, a osoba, która się go dopuszcza podlega karze grzywny albo nagany. Zaśmieciony obszar, dodajmy, wpisany jest do ewidencji gminnej, strażnicy miejscy mogą zatem nakładać kary na bałaganiarzy.










