Paweł Palica

Po uderzeniu pioruna spłonęły zabytkowe samochody, sprzęt rolniczy, zapasy karmy. Potrzebna pomoc

fot. OSP Przemocze

Są tragedie, na które nikt nie jest przygotowany. Jedna chwila potrafi przekreślić prawie cały dorobek życia. Tak właśnie stało się w przypadku Tomasza Jaroszyńskiego, którego dobytek spłonął po uderzeniu pioruna.

W wyniku pożaru, do którego doszło kilka dni temu w Przemoczu, spłonęła hala magazynowa oraz budynki gospodarcze. Ogień, jak informują przyjaciele Pana Tomasza, zabrał wszystko.

Spłonęły kolekcjonerskie, stare samochody, które Tomek z ogromnym zaangażowaniem zbierał i planował odrestaurować. Były one nie tylko częścią jego majątku, ale przede wszystkim wielką pasją i marzeniem, któremu poświęcił wiele lat. Razem z nimi spłoneły maszyny i narzędzia potrzebne do codziennej pracy – piły, piaskarki, sprzęt rolniczy, sprzęt pszczelarski i wiele innych urządzeń, bez których trudno odbudować to, co zostało utracone. Pożar zniszczył również pomieszczenia gospodarcze dla zwierząt, klatki, wyposażenie oraz zapasy karmy i niezbędnych materiałów. To nie są tylko przedmioty – to lata ciężkiej pracy, wyrzeczeń i wspomnień, których nie da się odzyskać, napisano w opisie zbiórki.

Więcej informacji na ten temat zbiórki znajdziecie TUTAJ.

Przeczytaj również:

To top