Przewróciło się, niech leży. Cały luksus polega na tym, że nie muszę go podnosić. Będę się czasem potykał, ale nie muszę sprzątać – śpiewał kiedyś Kuba Sienkiewicz z Elektrycznych Gitar. Piosenka jak ulał pasuje do tego, co widać na ul. Kasprowicza w Goleniowie.
Tuż przy moście na Inie, mowa o odcinku pomiędzy rzeczonym obiektem a rondem przy Rampie, skasowana została uliczna latarnia. Cóż, zdarza się. Warunki na drogach ostatnio nie były najlepsze, ktoś stracił panowanie nad pojazdem, efekt – jak widać na zdjęciach. Zniszczona jest betonowa podstawa, sama latarnia leży na ziemi.
Jedna z mieszkanek Goleniowa zwróciła nam jednak uwagę, że leży tak od dłuższego czasu i nie widać, by ktokolwiek uszkodzonym urządzeniem się interesował. Zapewne sprawą zajmują się firmy ubezpieczeniowe, wydaje się jednak, że nie od rzeczy byłoby powalony słup usunąć.







