Są nowe – na poły dobre, a na poły… niekoniecznie – informacje dotyczące prowadzonej od kwietnia przebudowy ulic Puszkina i Witosa w Goleniowie.
O prowadzonych ze sporymi trudnościami pracach mówił wczoraj w trakcie konferencji prasowej burmistrz Krzysztof Sypień. Przede wszystkim potwierdził to, o czym informowaliśmy ostatnio: nowy termin zakończenia prac wyznaczony został na 6. stycznia. W praktyce jednak bardzo mało prawdopodobne jest, by miał on być dotrzymany, spodziewać się zatem należy, że nowa nawierzchnia położonych w centrum miasta ulic zostanie wykonana wiosną przyszłego roku. K. Sypień dodał jednak, że z ustaleń z wykonawcą wynika, że jeszcze w tym roku umożliwiony zostanie przejazd ul. Puszkina na odcinku od skrzyżowania z ul. Jagiełły do skrzyżowania z ul. Barnima.
Opóźnienia, jak tłumaczył, wynikają przede wszystkim z licznych rozbieżności pomiędzy tym, co podczas projektowania remontu ustalone zostało na podstawie pochodzącej sprzed kilkudziesięciu lat dokumentacji technicznej, a tym, na co rzeczywiście już w trakcie robót natknęli się pracownicy SPRI Mazur. Liczne „kolizje” podziemnej infrastruktury, a nawet obiekty, które w starych planach w ogóle nie było, wymagały więc wprowadzenia zmian do projektów. Jest to siłą rzeczy czasochłonne, zapewne podniesie też wymiernie koszty inwestycji, choć obecnie, jak mówił K. Sypień, trudno podawać szacunkowe choćby kwoty. Gmina czeka też na sfinalizowanie z Wojewódzkim Konserwatorem Zabytków uzgodnień dotyczących starego jazu na Strudze Goleniowskiej oraz jednego z rosnących na terenie objętym pracami drzew.
Burmistrz dodał, że jest w posiadaniu audytu, pokazującego, jakie błędy popełniono w trakcie prowadzonych jeszcze za kadencji jego poprzednika (Roberta Krupowicza) przygotowań do rozpoczęcia inwestycji. Ma on być wkrótce upubliczniony. Oczywiście wnioski z niego zostaną zaprezentowane na wGoleniowie.pl.









