Radni miejscy nie zaakceptowali dzisiaj przedstawionego przez władze gminy projektu regulaminu Budżetu Obywatelskiego Gminy Goleniów. Temat się komplikuje.
Budżet Obywatelski Gminy Goleniów ma, w założeniu, włączyć okolicznych mieszkańców w proces decydowania o tym, gdzie i jakie działania będą realizowane przy wsparciu środków z budżetu samorządu. Sama idea znana i realizowana jest już w wielu polskich miastach, podobnie ma być w Goleniowie. Ale diabeł, jak zwykle, tkwi w szczegółach.
Przedstawiony wcześniej radnym projekt regulaminu dzisiaj uzupełniony miał być, w formie zgłoszonych przez sekretarz Agnieszkę Wróblewską autopoprawek, o kilka technicznych kwestii. Dotyczyły one między innymi określenia przeznaczonej na BOGG kwoty na poziomie nie większym niż 1% wydatków własnych gminy, podziału programu na dwa obszary (miasto Goleniów i sołectwa) oraz podziału środków na nie w proporcji 50/50% oraz punktu, z którego wynika, że sołectwo, którego projekt zostanie przeznaczony do dofinansowania, w kolejnym roku nie będzie mogło składać wniosku.
Na razie to nie wystarczy. Swoje uwagi do projektu regulaminu zgłaszała między innymi Małgorzata Latka (Prawo i Sprawiedliwość), sugerując, że wiele kwestii powinno zostać doprecyzowanych w ten sposób, by dać większą szansę na realizację projektów w mniejszych miejscowościach, a nacisk położyć na tzw. projekty miękkie. Na różne aspekty przedstawionych regulacji wskazywali też m.in. Robert Kuszyński, Michał Jastrzębski i Andrzej Różański. Kontrować próbował Mariusz Skakuj, który twierdził, że im więcej będzie w regulaminie dodatkowych punktów, tym większe ryzyko, że rodził on będzie konflikty.
Ostatecznie projekt został wycofany do wnioskodawcy, a wkrótce radni najpewniej zajmą się nim na połączonym posiedzeniu komisji. Na osiągnięcie kompromisu trzeba będzie poczekać.








