Obraz beatyfikacyjny błogosławionej rodziny Ulmów oraz relikwiarz z relikwiami jej członków zawitały wczoraj do kościoła p.w. św. Jerzego w Goleniowie.
Odbyła się z tej okazji Msza Święta, której przewodniczył ks. kan. Wacław Nowak. Mówił on w jej trakcie o tym, że wiernym potrzeba dzisiaj wzorów ludzi, którzy wykazali się niezwykłą siłą i odwagą i którzy w praktyce pokazali, co oznacza miłować bliźniego. Kazanie wygłosił też ks. Paweł Płaczek – proboszcz parafii w Krępsku.
Rodzina Ulmów, tłumaczył, patrzyła sercem i widziała człowieka w potrzebie. Przyjęła pod swój dach i przez 17 miesięcy ukrywała ośmioosobową rodzinę żydowską, za co zapłaciła życiem. Pytał na koniec, czy historia rodziny Ulmów zmienia coś w nas, Polakach?
Peregrynacja relikwii i obrazu Rodziny Ulmów odbywa się w naszym regionie od 6 do 13 stycznia.
Józef i Wiktoria Ulmowie byli – podajemy za stroną muzeumulmow.pl – mieszkańcami czteroipółtysięcznej wsi Markowa w przedwojennym województwie lwowskim, a dzisiejszym województwie podkarpackim. Podczas okupacji niemieckiej, zapewne pod koniec 1942 r., mimo biedy i zagrożenia życia Ulmowie dali schronienie ośmiorgu Żydom. Rankiem 24 marca 1944 r. przed ich dom przybyło pięciu niemieckich żandarmów oraz kilku granatowych policjantów. Najpierw zamordowano Żydów, potem Józefa i Wiktorię (będącą w siódmym miesiącu ciąży), a następnie podjęto decyzję o zabiciu dzieci.
W 1995 r. Wiktoria i Józef Ulmowie zostali uhonorowani pośmiertnie tytułem Sprawiedliwy wśród Narodów Świata. W 2010 r. prezydent RP Lech Kaczyński odznaczył ich Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski.












