Ze słonymi karami liczyć muszą się kierowcy, którzy nie pobiorą biletu uprawniającego do bezpłatnego postoju na parkingu przy przychodni Polmed. Jedna z naszych Czytelniczek pochwaliła się „mandatem” na kwotę przyprawiającą o lekki zawrót głowy.
Strefa płatnego parkowania na podwórzu Polmedu (czyli na prywatnym terenie, bo nie chodzi, co trzeba podkreślić, o samą ulicę Pocztową) utworzona została kilka tygodni temu. Stoi tam już parkomat, stoi przy nim regulamin korzystania z placu, jest też wreszcie informacja, że pierwsze 2 godziny postoju są bezpłatne. Chcąc ów czas wykorzystać trzeba jednak z urządzenia pobrać bilet i… tu zaczynają się schody. Po prostu nie wszyscy o nowych regulacjach wiedzą, co skutkuje przykrymi niespodziankami.
– Mało zawału nie dostałam – mówi jedna z naszych Czytelniczek, która znalazła za wycieraczką widoczny na zdjęciu wydruk. Z tego ostatniego wynika, że dodatkowa opłata za brak biletu to 450 zł, a jej uregulowanie w terminie do 7 dni sprawi, że zostanie obniżona do 300 zł. Może zaboleć.
Oczywiście, trudno mówić w tym przypadku o nielegalnych działaniach operatora systemu, którym jest firma IT Parking. Warto też jednak wiedzieć o tym, że wystawiony przez nią „rachunek” nie jest mandatem i takie roszczenie może być kwestionowane. Tak czy owak, warto parkując przy Polmedzie o pobraniu biletu pamiętać.







