Cały i zdrowy powrócił wczoraj do domu kot Teodor, poszukiwany przez właścicieli od początku maja.
Kocur, jak informowaliśmy, zaginął 1. maja, poszukiwano go w okolicach ul. Polnej i Ogrodowej. Okazuje się, że z dobrym skutkiem.
– Teodor znalazł się. Wszystko dzięki współpracy i wsparciu cudownych ludzi, którzy nam pomagali. Był bardzo blisko domu, mój syn przy pomocy mojej siostry, męża i szwagra zlokalizowali go i wyciągnęli spod przyczepy kempingowej. Dzisiejszą noc Teoś już spędził w domu na swoim ulubionym kocyku. Konkluzja: nie wolno ustawać w poszukiwaniach! – informuje Pani Agnieszka Grycz.
Przypominamy, że poszukiwany od kilku dni jest także pies Dodo (na zdjęciu poniżej). Ten zerwał się ze smyczy, widząc dziki pod Żdżarami. Później widziany był pomiędzy Domastryjewem a Goleniowskim Parkiem Przemysłowym.







