Bardzo wymierne dla byłych pracowników firmy Dancoal skutki ma ogłoszenie jej upadłości. Straty można liczyć w grubych tysiącach złotych.
Upadłość firmy, która zajmowała się wytwarzaniem między innymi węgla drzewnego i podpałek do grilli, oficjalnie ogłoszona została pod koniec stycznia. Jak już informowaliśmy to, co po zakładzie zostało, przejął syndyk masy upadłościowej, którego działania obejmują obecnie wycenę przedsiębiorstwa i wszystkich jego składników, a na licytację wystawiony został już m.in. traktor marki Ursus.
Okazuje się tymczasem, że na lodzie zostali zostawieni byli pracownicy, wobec których zaległości związane z wypłaceniem należnej pensji sięgają, jak nieoficjalnie słyszymy, trzech miesięcy. Nietrudno policzyć, że chodzi o solidne pieniądze.
Nieco lepsza wiadomość jest taka, że byli pracownicy Dancoal nie mieli większego problemu ze znalezieniem nowego zatrudnienia. Jak nas poinformowała dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy w Goleniowie Urszula Witkowska, z około 150 objętych grupowymi zwolnieniami osób pomocy w kierowanej przez nią instytucji szukało w granicach 20%. Resztę płynnie „przejęły” inne firmy, czy na stanowiska odpowiadające aspiracjom – to oczywiście inna sprawa.
Firma działała w Goleniowskim Parku Przemysłowym od 2008 roku.







