W zachodniej części Goleniowa doszło do kolejnego w ostatnich dniach pożaru. Szkód wielkich nie wyrządził, ale okoliczni mieszkańcy coraz bardziej obawiają się o swoje bezpieczeństwo.
To trzecie w ostatnim czasie tego typu zdarzenie. Najbardziej brzemienne w skutkach było pierwsze z nich, bo po celowym, wszystko na to wskazuje, podłożeniu ognia przez poruszającego się na elektrycznej hulajnodze mężczyznę, całkowicie spłonęły dwa auta zaparkowane przy bloku Matejki 26, a trzecie zostało poważnie uszkodzone. Kilka dni później pożar zniszczył wiatę śmietnikową przy Matejki 22, a minionej nocy podobnych „atrakcji” doświadczyli mieszkańcy ul. Akacjowej. Tam, jak widać na zdjęciach, z jednego z kontenerów na odpady została jedynie sterta popiołu.
– Kolejne nocne podpalenie kosza na osiedlu. Kiedy zostanie schwytany sprawca? Kiedy poczujemy się bezpiecznie? – irytuje się goleniowianka, która o zajściu nas poinformowała.
Na razie, dodajmy, nic nie słychać o tym, by doszło do jakichkolwiek powiązanych z serią pożarów zatrzymań.










