W wakacje, jak co roku, do nadbałtyckich miejscowości kursować będzie więcej niż w roku szkolnym pociągów Polregio. Mieszkańcy regionu zwracają jednak uwagę na to, że miejsca w nich jest zdecydowanie za mało.
Jak poinformował na FB marszałek województwa Olgierd Geblewicz, ze Szczecina do Świnoujścia, Międzyzdrojów czy Wolina w tygodniu jeździło będzie 10 par w tygodniu, w weekendy – 12. W kierunku Kołobrzegu, w tygodniu kursuje 9, a w weekend 10 par pociągów. Specjalny weekendowy pociąg zawiezie nad morze też mieszkańców Mieszkowic, Chojny i Gryfina. Dla koszalinian, w weekendy jest 10 połączeń z Mielnem, a do tego połączenia z Darłowem.
To oczywiście dobra wiadomość, jest jednak, jak to się teraz mówi, pewien niuans. Pod wpisem marszałka pojawiły się bowiem komentarze, z których jasno wynika, że nie wszystko złoto, co świeci się bursztynem jak jeden z kursujących między innymi przez Goleniów szynobusów.
– Pociągi z Kołobrzegu do Szczecina już na stacji początkowej są pełne po same drzwi, a co dalej? Trzebiatów? Nowogard? Tam ludzie jadą jak sardynki... – komentuje jeden z internautów.
– Żeby jeszcze składy tych pociągów były większe. Jeżdżę często na trasie Goleniów – Kołobrzeg i z powrotem i niestety bez sezonu często się część trasy stoi, a w sezonie nie ma szans na miejsce siedzące w Goleniowie wsiadając, a przy podróży z dziećmi ok. 2 godzin to jest wyzwanie – dodaje Pani Małgorzata.
Założyć należy, niestety, że sytuacja nie ulegnie szybko poprawie, a do tłoku w pociągu, szczególnie w pogodne dni, trzeba po prostu przywyknąć.








