O przetrwanie walczy obecnie wiele drapieżnych ptaków, które zleciały się do Goleniowa w poszukiwaniu pokarmu. Selekcja naturalna jest bezlitosna.
O tym, że nawet w centrum Goleniowa, tuż przy moście na ul. Szczecińskiej, widać martwe kormorany, pisaliśmy już wczoraj. Zgłoszenia potwierdzali zresztą strażnicy miejscy, którzy informację na ten temat przekazali służbom sanitarnym, zajmującym się zidentyfikowaniem przyczyn zjawiska.
Zjawisko, co widać dzisiaj gołym okiem chociażby w okolicach mostu na ul. Andersa, nasila się. Nawet w stawie za Miejską Biblioteką widać padłe ptaki, w tym czaplę siwą. Widać też, że szczególnie mocno w kość dostaje, co zapewne ucieszy okolicznych wędkarzy, populacja kormoranów. Znacznie lepiej mają się gatunki roślinożerne, mogące zresztą liczyć na pomoc ze strony goleniowian.
Na obecną sytuację złożyło się najpewniej kilka czynników: obecna w regionie ptasia grypa, malejąca ilość ryby w Inie oraz mróz. Efekty – jak na załączonych niezbyt przyjemnych obrazkach.










