Do składu amunicji w podgoleniowskich Mostach trafić miały miny przeciwpancerne, które „zawieruszyły” się wojskowym podczas transportu, który ostatecznie dotarł do… sklepu IKEA w pobliżu miejscowości Orla.
Ogromny transport min przeciwpancernych TM-62M, jak ustalił portal onet.pl, trafić miał ze składu amunicji w Hajnówce w województwie podlaskim właśnie do Mostów w lipcu 2024 r. Pracujący przy rozładunku żołnierze nie byli jednak odpowiednio przeszkoleni, zwierzchnictwo miało naciskać, aby jak najszybciej oddać wagony PKP, ostatecznie przeoczono palety z 200 minami o łącznej wadze materiału wybuchowego 2,2 ton. Te ostatnie przez 11 dni jeździły po całej Polsce w przeznaczonym już do cywilnych celów wagonie. Przejeżdżał on między innymi przez Goleniów.
Dramatycznym finałem tej historii, dodaje onet.pl, był fakt, że kiedy zaczęto szukać winnych wśród podoficerów i niższych oficerów i stawiać im prokuratorskie zarzuty, jeden z nich nie wytrzymał presji i popełnił samobójstwo.
Zarzuty w tej sprawie przedstawiono czterem osobom, w tym trzem żołnierzom ze składu materiałowego w Mostach.







